List do córki

Witaj na świecie córeczko. Widzimy się pierwszy raz… Tak bardzo nie mogłam się doczekać kiedy Cię zobaczę i w końcu jesteś. Jest godzina 13.58 …czwartek. Rok 2015.

Jestem tak bardzo zmęczona i tyle nie spałam ale cała noc na Ciebie patrzę. Jesteś taka malutka…to Ty miałaś tak często czkawke u mnie w brzuszku…

Jesteśmy już razem w domu. Wszyscy chcą Cię zobaczyć i mówią że czas szybko leci i jeszcze trochę i będziesz biegać… teraz jesteś taka malutka…

Dopiero się poznajemy. Czasami płaczesz a ja płacze razem z Tobą bo nie wiem czy wszystko robię dobrze. Prawie nie spie i ciągle mam Cię obok siebie…teraz muszę się wszystkiego nauczyć. Jednak bycie mama nie jest takie proste… Ale jak się kogoś kocha to chce się zrobić dla niego wszystko co najlepsze…

Dzień dobry córeczko…masz już 20 miesięcy. Jest lato… rok 2017. Biegasz po plaży i wrzucasz kamyczki do wody krzycząc „chlap, chlap ” …czas tak szybko leci. Jesteś już taka mądra. Patrzę na Ciebie i teraz wiem czym jest miłość. Miłość do dziecka. Chciała bym Ci dać wszystko co najlepsze..uchronić przed każdym złem. Dużo myślę o przyszłości…tyle jeszcze muszę Cię nauczyć a jednocześnie muszę Ci pozwolić czasami popełniać błędy…

Minie tak dużo czasu zanim zaczniesz odróżniać dobro od zła. Pamiętaj, że ja zawsze będę obok…porozmawiam z Tobą i Cię wyslucham. Wiem, ze przychodzi taki czas, że źle dobrany kolor paznokci lub „kosz” od chłopaka może wydawać się końcem świata…że będziesz miała mnóstwo marzeń i bujała w obłokach… a ja będę Twoja mamą która zawsze będzie Cię wspierać. Wiem, ze minie dużo czasu zanim zrozumiesz, że chce dla Ciebie jak najlepiej…że będzie Ci się wydawało, że „gadam” głupoty…

Pewnie nie jeden książę na białym koniu złamie Ci serce…a może poznasz jedyną miłość do końca życia ? Nie ważne…ważne żebyś była szczęśliwa. Znała swoją wartość i była samodzielna. Jednocześnie chce Cię nauczyć dobra i szacunku do ludzi. Uśmiech i dobre serce otwiera drzwi…otwiera drzwi dobra i zła ale przyjdzie czas, że nauczysz się dokonywać właściwego wyboru…a jeśli nie to pamiętaj, że będę obok…

Teraz jesteś jeszcze malutka…chce Ci pokazać świat. Oczami i sercem mamy… pokaże Ci kolory i piękne widoki. Smaki i zapachy…dzieciństwo wpływa na to kim jesteśmy jak dorosniemy. Czeka mnie tak trudne zadanie. Teraz nie mogę myśleć tylko o sobie…teraz moje serce jest przy Tobie.

Widzę jak momentami przerywasz zabawę i patrzysz czy jestem obok…

Oczywiście, że jestem i będę zawsze. Co by się nie działo i nawet jak będziesz myślała że jestem daleko…

Moomintroll

Dzisiaj z okazji wolnego dnia wybraliśmy się z Laura na wycieczkę do biblioteki. Jedno z naszych ulubionych miejsc 💛

Na dziale dziecięcym od razu wpadła mi w oko postać Muminka na książce. Moja ukochana bajka z dzieciństwa. Chociaż strasznie się bałam Buki i musiałam zasłonić oczy albo uciec na moment do drugiego pokoju to i tak bajka była dla mnie magiczna. Kiedy Laura zajęła się malowaniem i kredkami ja wzięłam się za czytanie.

Przy okazji zapisałam kilka słówek do przetłumaczenia ☺ już kiedyś pisałam,że książki dla dzieci to wspaniała forma nauki norweskiego.

Fremmede lyder – obce głosy

Hviske – szeptac

Snike seg – skradac się

Høre fottrinn – słyszeć kroki

La meg se – pozwól mi zobaczyć

Et fyrtårn – latarnia morska

Stive – sztywniec

Beskjemme – zawstydzic

En frykt – lęk,  trwoga , obawa

Knirke -skrzypiec

Døren knirket – drzwi skrzypnely

Rasling – szumiec, szemrac, pobrzekiwac , szelescic

Taus – cichy, niemy

En stukk – tynk

Styrte – upasc, zwalić się , runąć

Å hamre på døra – walić w drzwi

Et fotspor – ślad

Ulte – zawył

Behold – bezpieczny, nienaruszony, nietkniety

Opplevelse –  przeżycie,  zdarzenie

Trochę straszne te słówka prawda ? 😉 nie…to tylko o małym nie groźnym duszku którego spotkał muminek 😊

Zapowiada się deszczowy tydzień więc na pewno jeszcze zrobimy sobie wycieczkę do biblioteki w tym tygodniu. Obiecuję wrócić z nową porcją norweskiego 😄

 

Miłego dnia ! ☔💧🌂