…jestem kobietą

Któregoś dnia obudzisz się rano i popatrzysz w lustro…robisz to pewnie każdego dnia poprawiając włosy, mając zęby czy robiąc makijaż. Tylko pewnie nie zawsze zadajesz sobie to pytanie. Kim ja właściwie jestem? To odbicie przecież tak bardzo się zmieniło…lustro też nie jest to samo…tylko oczy te same. Oczy które już dużo widziały i jeszcze tyle zobaczą…oczy które widziały to czego tak bardzo się bały. Oczy które wylały już tyle łez…smutku i radości.

Jeszcze nie dawno patrzyłaś w lustro szykując się do szkoły a mama czesała Ci włosy…teraz malujesz usta i idziesz wypić ostatni łyk kawy bo zaraz obudzi się Twoja córka…

Jestem kobietą…najbardziej kruchą i najsilniejszą istotą na świecie. Tak łatwo mnie skrzywdzić drobnostką i słowem a tak cierpliwie znoszę trudności…tak często chciała bym żeby ktoś się mną opiekował a tak bardzo sprawia mi przyjemność pomaganie innym…

Tak bardzo lubię rozmawiać z ludźmi a tak często uciekam do samotności. Zakładam słuchawki na uszy i uciekam w marzenia…

Wiem, że ciężko Nas zrozumieć. My czasami chyba same nie rozumiemy siebie…

Podobno prawdziwy mężczyzna powinien pozwolić mi być ta księżniczka o której marzyłam być jak byłam małą dziewczynką. Przecież nie jesteś po to by „deptać” marzenia i za wszelką cenę ściągnąć mnie z chmur na ziemię…pozwól mi wierzyć, że książę na białym rumaku istnieje i któregoś dnia uwolni od złego smoka…

Zawsze będzie mi bardziej zimno i będę miała chłodne dłonie…zawsze będę się bardziej bała i wszystko mocniej przeżywała. Taka moja wada…i moja zaleta.

Będę marudzić, że na pewno przytyłam…że źle wyglądam i że nie mam w co się ubrać chociaż szafa mi się nie domyka…będę się wzruszać oglądając film i denerwować bez powodu…

Będę też silna,dumna i ambitna. Bede dążyć do celu chociaż czasami będzie się wydawać, że błądze…bede mieć swój honor. Dla moich kochanych bliskich zrobię wszystko i oddam serce…tym ktorzy mnie zranili bedę wybaczać ale już zawsze będę pamiętać…

Teraz psikam się moimi ulubionymi perfumami nie dla kogoś…robię to dla siebie. Nauczyłam się tego, że czasami zasługuje by się rozpieszczać. Nie będę czekać aż ktoś zrobi to za mnie…jestem kobietą…jestem silna i samodzielna…

 

Photo by – Aleksandra Dębiak photography

Ciemna strona Norwegii

Dzien dobry w ten szary deszczowy dzień. Pogoda idealna na kawałek czekolady i wieczór przed telewizorem lub książce. Ja ostatnio znowu odwiedziłam bibliotekę w poszukiwaniu skarbów 😊

Ostatnio zainteresowały mnie norweskie książki pisane na podstawie faktów. Okazuje się, że jest bardzo sporo z mojej okolicy a nawet z małej miejscowości w której teraz mieszkam.

Okazuje się, że Norwegia nie jest taka do końca idealna jak Nam się często wydaje a lasy które Nas otaczają kryją wiele tajemnic…

Może nie bez powodu Norwegia słynie z wielu pisarzy kryminałów? A kilku z nich też mieszka tuż za rogiem 😉  ciekawie czyta się o miejscach którymi przyjeżdżasz prawie każdego dnia. Bez problemu patrzysz przez chwilę na znajome sklepy,ulice,domy oczami autora książki…

Jørn Lier Horst ze Staver czy Frode Larsen z Larvik są autorami wielu znanych kryminałów.

A może znasz historię 8 letniego chłopca z Kodal ? Książka jest napisana na faktach. Opowiada o jego narodzinach, radości babci, o miłości dziadków i dzieciństwie na ich ogrodzie…o problemach z ADHD, zachowaniu jego mamy i stosunku chłopca do jej nowego partnera. Chłopiec przychodził tak pobity do szkoły że przyjaciele pytali kim jest jak chciał się z nimi pobawić bo nie mogli go poznac. Kilka razy trafił do szpitala…w kraju nadzoru BARNEVERNET i bez stresowego wychowania dzieci…zostal zamordowany przez partnera matki.

A może ktoś z Was słyszał o jeziorze Goksjø kolo Sandefjord? Pewnego razu 12 letnia dziewczynka pojechała na rowerze tam popływać i już nie wróciła do domu…

Jest też książka „Bad Boy” o mężczyźnie z tatuażem na szyji…tak tak często jeździł autobusami w Larvik. Może wiecie czym się zajmował wcześniej i ile osób przez niego cierpiało?

Wybaczcie,że w takim mrocznym klimacie ale uważam że mieszkając tu warto znać historię tego miejsca…i to co powtarzam zawsze…uwielbiam słychać ludzi. Którzy mają coś ciekawego do powiedzenia…

Teraz czytam książkę „Lyspunktet” o dziewczynce która przez całe dzieciństwo bała się o swoją mamę. Widziała jak była bita przez ojca dziewczynki i cały czas starała się ja chronić…mimo tego, że sama była tylko dzieckiem…

Mimo, że norwegowie należą do jednych z nieszczęśliwych narodów to z drugiej strony też zmagają się z dużą częścią ludności która cierpi na choroby psychiczne. Na północy kraju często brakuje słońca a w związku z tym witaminy D która wpływa na nasze zdrowie fizyczne ale i psychiczne. Podróżne do Hiszpanii by „naładować baterie ” są bardzo popularne ale na pewno nie każdy z nich korzysta. Są też miejsca w których domy są bardzo daleko od siebie czyli czasami może brakuje kontaktu z drugim człowiekiem. Natura potrafii koic zmysły ale ciemny las z dala od cywilizacji może działać w odwrotny sposób…

…a może te wszystkie opowieści o trolach mają „ziarenko prawdy ” ? Może to one grasuja w lesie ?

Wierzysz w duchy? Może znasz historię „szarej damy” … prawie 300 lat temu 18 letnia pokojówka Elise została porwana przez Pettera Wessel.  Utonela w studni a jej dusza nigdy nie zaznala spokoju…podobno do dziś słuchać nocą w Stavern jak krzyczy ” Peter! Peter! ” historię o niej możemy poznać między innymi w książce „Toja  og losen ” czy bajce dla dzieci ” Jakten på den grø dame” . Elise byla kiedys gosciem pokoju 216 w hotelu Wasillioff i podobno do teraz straszy tam gości…

Taka troszkę ciemniejsza strona Norwegii…jednak nie mniej ciekawa…

Angelika.J dziękuję za polecone książki 🤗🤗

 

Photo Bovver Group