..być człowiekiem. .

„CZŁOWIEK UCZYNNY DOZNA NASYCENIA,

OBFITOWAC BĘDZIE, KTO ( BLIŹNICH ) NAPOI.  „

( Księga Przysłów 11,25 )

A u mnie już wieczór, córeczką śpi a ja zapaliłam świeczkę i pije ciepłe kakao.Dzis nie robie nic. Zero treningu zero sprzątania wieczornego. W końcu dziś początek weekendu. Weekend matki wygląda trochę inaczej .. chwila CISZY i czas na przemyślenia. 

Post zaczynam od cytatu z biblii ponieważ myślę, że pasuje do tematu o którym chce napisać. Mieszkając za granicą bardzo zaskoczył mnie stosunek ludzi a dokładniej polaków do samych siebie. Jesteśmy chyba jedynym narodem który krytykuje tak bardzo rodaków i wręcz wstydzi się swojego pochodzenia. Ostatnio nawet czytałam wypowiedź norweszki mieszkającej w Polsce która była zaskoczona naszą postawą bo zamieszkała tymczasowo we Wrocławiu i twierdzi, że Polska to piękny kraj i  nigdy w Norwegii nie spotkała się z taką miłą atmosferą w pracy !  Ja wiem, że są różni ludzie i mamy w kraju narkomanów, alkoholików i złodziei no ale przecież tak jest wszędzie . Czemu wyjeżdżając za granicę Krzysztof zmienia się na Christopher’a , Tomasz na Thomasa a Karolina na Caroline?  Każdy z Nas wyjechał z Polski z jakiegoś powodu ale miło by było nawet tu za granicą dbać o to co dobre w naszej tradycji i kulturze. Nie wstydzić się tylko zmieniać na lepsze to jak Nas postrzegają inni. W Polsce jest nadal wielu młodych i uzdolnionych, pracowitych młodych ludzi którzy cały czas budują ten kraj i może kiedyś będzie lepiej. 

Naszą kulturę względem siebie bardzo łatwo idzie zaobserwować na lotniskach gdzie jest mieszanka ludzi. Jest np. Pani Ewa nauczycielka pracująca w Norwegii od 9 lat, znąjaca język która leci odwiedzić rodzinkę w Polsce, jest Michael Brzęczyszczykiewicz pracujscy od roku i jest 50 letnia kobieta Zosia która wraca z odwiedzin u córki i wnuczka. Zosia nie zna języka i nasluchuje polskiego języka żeby trafić do wyjścia do samolotu.  Może leci pierwszy raz a może po prostu bardzo się stresuje. Prosi o pomoc „Michaela” który robi krzywą minę i za chwilę przez telefon wyśmiewa do znajomego kobietę i szydzi z jej reklamowki z Biedronki która wystaje z bagażu podręcznego.  Obok jest też Pani Ewa która pomaga kobiecie i do samego wejścia do samolotu rozmawiają razem. Pani Zosia pracowała kiedyś jako nauczycielka rosyjskiego i znała dużo ciekawych opowieści.

JEDEN JEST HOJNY A STALE BOGATY, A NAD MIARĘ SKĄPY ZMIERZA DO NĘDZY ”

 ( księga przysłów 11,24 )

Nigdy nie wiemy co Nas czeka w przyszłości i od kogo my będziemy potrzebować pomocy. Jak mówią ” KARMA WRACA” więc traktujmy innych tak jak sami byśmy chcieli być traktowani.  Nic mnie nie wprawia w dobry nastrój jak uśmiech drugiego człowieka… dobry nastrój jest tak samo zarazliwy jak ten zły.