Uncategorized

Mam jeszcze jedno pytanie do Boga …

Jest już 10.00 rano. Wstaję spokojnie, odsłaniam żaluzje i wkładam kapsułkę do ekspresu do kawy. Już nie pamietam kiedy tak długo spałam i tak leniwie rozpoczęłam nowy dzień.

Dziś nic nie muszę.

Zazwyczaj o tej porze w sobotę jestem już w pracy, i spieszę się żeby zdarzyć do następnej, która zaczynam za parę godzin. Ciągle zerkam na zegarek, boję się, że nie zdążę.

Lubię żyć szybko, ale jeszcze bardziej lubię tą myśl, że zbliża mnie to do osiągnięcia moich marzeń. A jest ich tak wiele ! Cała moją złą energię, smutek i żal staram się użyć na robienie czegoś co mnie wzmocni i przyniesie dobre korzyści. Pracuję, gotuję, wychowuje dziecko, ćwiczę i piszę. Staram się zapychać każdą wolną chwilę czymś pożytecznym, z takim skutkiem, że kiedy przychodzi taki dzień jak dziś, nie mówię, że mi się nudzi tylko po prostu odpoczywam.

Ostatnio często słyszę słowo depresja. Chyba zaczyna być nawet modne. Z jednej strony budzi we mnie strach a z drugiej śmiech i wzruszenie ramionami. Tak wiele osób mówi, że ma depresje tłumacząc tym swoje lenistwo. W obliczu problemów po prostu nie wstaje z łóżka, nie robi nic , czekając na kogoś kto ich problemy rozwiąże. Wieczorem jednak, gdy zadzwoni telefon z propozycją wyjścia na imprezę, depresja mija i pozwala bawić się dobrze przez cała noc.

Wiesz co ja zrobiłam kiedy świat mi się zawalił ?

Wszystko co zobaczyłam i co usłyszałam stało się moją tarczą, wiedziałam, że muszę ruszyć do walki w której mam zmienić i pokochać samą siebie. Walki w której mam zrozumieć Boga, do którego miałam żal i wybaczyć tym przez których leciały mi łzy. Nic nie dawało mi tyle motywacji, co przykre słowa w moim kierunku które nie były prawdą.

Pragnęłam samotności, ciszy i spokoju. Nie chciałam poznawać nowych ludzi, bo wiedziałam, że nie jestem sobą. Uczyłam się żyć na nowo i dostrzegać małe, piękne rzeczy wokół mnie. Bardzo pomogła mi przyroda i często rozmawiałam z Bogiem. Zweryfikowałam wszystkie błędy z przeszłości.

Ja też nie jestem bez winy. Byłam samolubna, bezmyślna , leniwa … kłamałam. Może czasami życie daje Nam nauczkę, żeby wyciągnąć z Nas to lepsze oblicze ? Cierpienie weryfikuje świat i ludzi którymi się otaczamy. Pokazuje co jest naprawdę ważne.

Wbrew pozorą , jedną z najważniejszych i najcięższych lekcji jest umiejetność pokochania samego siebie i wybaczania. Ciężkiej pracy nad samym sobą, tak by brakło na krytykę innych. Nie porównywania się do kogoś. Nie można liczyć na to, że ktoś zmieni Twoje życie, skoro masz problem z samym sobą. Kiedyś bardzo przejmowałam się tym co powiedzą i pomyślą o mnie inni. Pokładałam dużo nadzieji w innych i czekałam aż ktoś pomoże mi rozwiązać moje problemy… tylko wtedy jeśli ta osoba się wycofa można wpaść w jeszcze większy dołek.

Czasami mnie pytano -jak daję radę?

Jedyną moją odpowiedzią było, że nie mam wyjścia. Odpocznę jak spełnię swoje marzenia. Jak się teraz poddam to już nie wstanę.

Nauczyłam się tańczyć w deszczu.

Mam jednak jeszcze jedno pytanie do Boga. Czy jak przyzwyczaiłam swoje oczy do mroku, czy mam prawo bać się słońca ?

Uncategorized

„ a dlaczego nie ? „

I znowu ktoś mnie pyta czemu się uśmiecham, czemu jestem taka zadowolona …

To dziwne, bo przez chwilę wydaje mi się, że nie znam odpowiedzi

Powód może być do smutku, ale do uśmiechu są ich chyba miliony

Odpowiadam ” a dlaczego nie ? ”

I myśle o moim dniu

Dzwoni budzik

Otwieram oczy

Oddycham

Czuję ciepła rączkę mojej córeczki obok swojego policzka

Nakrywam ja kołderka i kąciki moich ust same unoszą się do góry

Zerkam na telefon i widzę początek wiadomości ” Dzień dobry Aniu… ”

Odsłaniam żaluzje i widzę morze…zaraz wstanie słońce.

Jadę do pracy i śpiewamy z Laura piosenki. Słucham jej pytań z zachwytem, bo jest tak ciekawa świata !

Po drodze mijam kilka znajomych twarzy i zamieniam z niektórymi osobami kilka słów.

Mówią mi ” miłego dnia ” .

Jest 8.00 i już odpływa prom, a ja zacznę zaraz pracę.

Już czuję zapach kawy…

Puszczam swoją ulubiona muzykę i kontynuuje moją piękną rutynę.

Cały czas się uśmiecham.

Dzień się dopiero zaczyna, a zobacz ile wymieniłam Ci już powodów do poczucia szczęścia. Ja nie przychodzę do pracy z żalem, że znowu jest poniedziałek. Ja się cieszę, że ją mam ! Nie marudzę, że znowu muszę wcześnie wstać, bo jest tyle rzeczy, które chciała bym zrobić i tyle miejsc, które chciała bym zobaczyć, że aż mi szkoda za długo leżeć w łóżku.

Wiesz co mnie tego nauczyło ? Nic tak nie uczy jak cierpienie, samotność i smutek.

Teraz jestem w miejscu i czasie, w którym chcę dziękować za wszystko dobre co mi się przytrafia i czuję to tysiąc razy bardziej bo pamiętam jak wygląda smutek. Teraz czuję każde dobro tysiąc razy mocniej i sama chcę być dobrym człowiekiem. A dobro bardzo szybko do nas wraca 💛

Nie chce w moim życiu kłamstwa i strachu.

Zazdrości i oszustwa.

Nie chce słów które nic nie znaczą.

W końcu czuję spokój i się nie boję. Żyje w zgodzie z samą sobą.

Chce wrócić znowu w miejsca które ostatnio omijałam, bo wywoływały u mnie smutek i tęsknotę.

Miejsca które kiedyś kochałam.

Wiem, że mogę wszystko bo czuwa przy mnie mama. Jest w każdej osobie która przychodzi mi z pomocą, jest w każdym moim uśmiechu i błysku oka.

Jestem szczęśliwa.

I chce dziękować za każdy dzień i wschód słońca.

Nie szukać problemów bez powodu dopóki tak naprawdę ich nie ma.

Jestem zdrowa i silna, wszystko jest w moich rękach. Wystarczy być dobrym i wdzięcznym Bogu za te ” małe ” wielkie rzeczy 😊

Uncategorized

Kariera i macierzyństwo

Dzisiejszy post na blogu chciałabym poświecić tematowi, który bez wątpienia dotyczy każdej mamy. Życie każdej z nas diametralnie się zmienia w momencie narodzin pierwszego dziecka. Nasze sytuacje są zupełnie różne, wiele z nas planowało macierzyństwo dużo wcześniej i ich sytuacja w życiu jest stabilna, a cześć może znajduje się w trochę innej sytuacji. Jedno jest pewne, czeka nas ogromne zadanie i mnóstwo presji dotyczącej codziennej organizacji, połączenia pracy z życiem rodzinnym i spełniania swoich własnych marzeń oraz ambicji.

Niejednokrotnie zadawałam sobie sama pytanie co jest najlepsze dla mnie i mojej córeczki ? Czy sobie poradzę ze wszystkim? Jak będzie wyglądał mój powrót do pracy i życie w ciągłym biegu? Czy potrafię być dobrą mamą i zapewnić nam stabilizację finansową?

Ostatnio trafiłam na kurs, który pomógł mi jeszcze bardziej w rozwiązaniu moich problemów oraz rozwianiu wątpliwości. Uświadomił, że moja organizacja i dążenie do celów idzie w dobrym kierunku.

” Kariera i macierzyństwo – praktyczny kurs dla mam ” , w którym mogłam uczestniczyć wieczorami przy własnym laptopie oraz w każdej chwili kiedy miałam troszkę wolnego czasu ponieważ kurs jest online http://www.crp.wroclaw.pl/kurs/kariera-i-macierzynstwo-praktyczny-kurs-dla-mam-51.html .

Jestem samotną mamą i obecnie mam dwie prace. Mój każdy dzień zaczyna się o 5.30. Wstaję i szykuje się do kolejnego dnia kiedy Laura sobie jeszcze smacznie śpi. Wolę wstać wcześniej i poświecić spokojnie czas na wyszykowanie się niż robić wszystko w biegu. Nie lubię przychodzić spóźniona do pracy, a wręcz zawsze jestem przed czasem. Pracę kończę o 14.00 i jeszcze zanim odbiorę Laurkę z przedszkola staram się trzy razy w tygodniu poświecić czas na trening 🙂 Mimo, że zdarza mi się czuć zmęczenie to kiedy jestem już po, czuję, że mój stres jest zredukowany do minimum, a na buzi znowu pojawia się szeroki uśmiech 😀👌🏼 Kiedy Laura jest u taty, ja pracuję dodatkowo w barze. Często dostaje mnóstwo pytań kiedy znajduję czas na prywatne życie… owszem był moment, w którym poczułam się może trochę samotna… zaczęłam mieć wątpliwości , że biorę na swoje barki za dużo, ale z drugiej strony przecież moja praca sprawia mi mnóstwo satysfakcji!

Po pierwsze spotykam w niej cudownych ludzi! Bar w którym pracuje współpracuje z okolicznym domem kultury i organizuje koncerty oraz rożnego rodzaju imprezy kulturowe. Do tego pracując, mogę uczyć się języka! Co jest dla mnie bardzo ważne! Największym jednak priorytetem i motorem do działania są moje marzenia i plany. Wiem, że moim zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa i przyszłości sobie oraz mojej córce, w której obie będziemy czuły się stabilnie. Chyba nie czułabym się spełniona tańcząc w klubie na stole z butelka wina w ręce …

Czas dla mnie i na przyjemności ? Oczywiście, że go znajduję. Mimo, że jest go mało to chyba jeszcze bardziej go doceniam i się nim cieszę. Mam czas na wieczór z książka ii kielisze wina. Kiedy jest pogoda chodzimy z Laura na długie spacery. To są rzeczy, które sprawiają mi przyjemność.

Miłość i związek ? Myśle, że osoba na której mi zależy doceni to jaka jestem, a ja zrobię wszystko by mieć też czas tylko dla Niego 🙂 kwestia spotkania osoby, która zamiast Cię krytykować będzie motywować i wspierać.

Ważną kwestią jest umiejetność określenia tego co naprawdę daje nam szczęście i satysfakcję. Ja musiałam też nauczyć się mówić ” nie ” i iść swoją drogą nie porównując siebie do innych.

W kursie, który przerobiłam są podane dwie definicje kariery. Chodzi o to, że nie tylko wysokie zarobki i stanowisko możemy określić tym słowem, ale również serię prac, zajęć , edukację oraz rozwój i satysfakcję osobistą. Równie dobrze mama nie majaca pracy może znaleźć dla siebie pole na którym będzie robiła karierę. Może to być pisanie bloga, szukanie ciekawych przepisów, zdrowe odżywianie, treningi, kursy czy wymyślanie edukacyjnych zabaw dla swojego maluszka. Karierę można określić w sposób obiektywny i subiektywny.

W kursie jest też opisany problem stresu i jak sobie z nim radzić. Zdrowa dieta, odpoczynek i unikanie toksycznych ludzi też mogą pomóc każdej mamie w poczuciu szczęścia i spełnienia.

Temat który mnie również zaciekawił i pomógł w organizacji to pomysł tworzenia listy z zadaniami i planami. Zamierzam wprowadzić go w swoje zycie i liczę, że pomoże mi to z moim problemem ” zapominania ” 🙂

Chciałabym napisać jeszcze o jednej rzeczy, która jest dla mnie ogromnie ważna. Rutyna! Zwłaszcza jeśli chodzi o wychowanie dziecka. Zdarzyło mi się usłyszeć, że nie odpisuje na wiadomości czy jestem mało aktywna w rozmowach na Facebooku. Przyznam, że dużo czasu spędzam na telefonie, ale jeśli chodzi o czas spędzony z moją córka i nasze rytuały to jest to dla mnie świętość. Nigdy nie biorę ze sobą telefonu na czas usypiania. Wtedy są tylko książki i chce, aby moja uwaga była skupiona tylko na dziecku. Podobnie jest w czasie posiłków. Nie chce, aby Laura przyzwyczaiła się do tego, że podczas jedzenia patrzy się w telefon. To czas dla rodziny i na rozmowę. Po przedszkolu też poświęcamy chwilę na odpoczynek i przytulanie się. Wiem, ze potrzebuje tego po wielu godzinach poza domem i wśród obcych ludzi.

Sama wiem ile znaczy dla mnie rozmowa i  możliwość powiedzenia drugiej osobie jak się czuję. Osobie która jest skupiona tylko i wyłącznie na mnie i do której trafiają moje słowa. To buduje poczucie bezpieczeństwa.

Jako mama chce pamiętać, że moim podstawowym zadaniem jest wychowanie dziecka, ale też wiem jak ważne jest spełnianie się i realizowanie dla poczucia szczęścia.

Uważam, że macierzyństwo i karierę da się połączyć, a rola mamy może nawet nam w tym pomóc. Nasze zadanie jest na pewno trudniejsze niż dla tych, którzy swój wolny czas mogą poświecić na mnóstwo innych rzeczy, kiedy Ty musisz zadbać o dom i rodzine. Wiem jednak, że uczy nas  to systemaczności i rozsądnego kierowania swoim czasem 🙂

Dziękuje za możliwość uczestniczenia w kursie http://www.crp.wroclaw.pl/ i polecam serdecznie wszystkim mamusią 💛