Moomintroll

Dzisiaj z okazji wolnego dnia wybraliśmy się z Laura na wycieczkę do biblioteki. Jedno z naszych ulubionych miejsc 💛

Na dziale dziecięcym od razu wpadła mi w oko postać Muminka na książce. Moja ukochana bajka z dzieciństwa. Chociaż strasznie się bałam Buki i musiałam zasłonić oczy albo uciec na moment do drugiego pokoju to i tak bajka była dla mnie magiczna. Kiedy Laura zajęła się malowaniem i kredkami ja wzięłam się za czytanie.

Przy okazji zapisałam kilka słówek do przetłumaczenia ☺ już kiedyś pisałam,że książki dla dzieci to wspaniała forma nauki norweskiego.

Fremmede lyder – obce głosy

Hviske – szeptac

Snike seg – skradac się

Høre fottrinn – słyszeć kroki

La meg se – pozwól mi zobaczyć

Et fyrtårn – latarnia morska

Stive – sztywniec

Beskjemme – zawstydzic

En frykt – lęk,  trwoga , obawa

Knirke -skrzypiec

Døren knirket – drzwi skrzypnely

Rasling – szumiec, szemrac, pobrzekiwac , szelescic

Taus – cichy, niemy

En stukk – tynk

Styrte – upasc, zwalić się , runąć

Å hamre på døra – walić w drzwi

Et fotspor – ślad

Ulte – zawył

Behold – bezpieczny, nienaruszony, nietkniety

Opplevelse –  przeżycie,  zdarzenie

Trochę straszne te słówka prawda ? 😉 nie…to tylko o małym nie groźnym duszku którego spotkał muminek 😊

Zapowiada się deszczowy tydzień więc na pewno jeszcze zrobimy sobie wycieczkę do biblioteki w tym tygodniu. Obiecuję wrócić z nową porcją norweskiego 😄

 

Miłego dnia ! ☔💧🌂

” Toppen av kransekaka „

Dzien dobry kochani 🙂

U mnie wolna niedziela i pół godzinki tylko dla siebie. Moja mała księżniczka pluska się w basenie z tatą a ja kubkiem gorącej kawy mogę chwilę się pouczyć i pisać… 💜✒

Każda mama chyba wie jaki to luksus pić jeszcze ciepła kawę i mieć tą chwilę dla siebie 🙂 zazwyczaj dzień zaczyna się od szybkiego prysznica a kawa leży gdzieś na blacie w kuchni i kiedy w końcu znajduje chwilę w porannej krzątaninie to już dawno jest zimna. Zresztą podobnie bywa i w pracy 😉

Wczoraj będąc w pracy rozmawiałam trochę z uczniami którzy przychodzą pomagać nam na weekendy . Chciałam ich trochę dopytać o norweskie powiedzenia lub przysłowia. Pracuje z Nami też jedna kobieta z Japonii i kiedy jeden z chłopców wszedł do kuchni i zaczął gwizdac powiedziała, że u nich jest taki przesad, ze nie wolno gwizdac wieczorem bo przyjdzie wąż. Oczywiście chłopak zaczął się śmiać ale zaczęliśmy rozmawiać na ten temat. U Nas w Polsce jest też dużo takich ” zabobonow” …czerwona kokardka na wózku, czarny kot itp .

Niestety nie dowiedziałam się zbyt wiele o Norweskich tego typu powiedzeniach. Znali dużo historii o duchach i oczywiście trolach 😉 no i ciekawostka… kiedyś mówiono, że dziewczyna która gotuje najlepszy ryż na mleku ( czyli tradycyjny norweski ” grøt ” ) znajdzie najlepszego kandydata na męża 😉

Może Wy znacie jakieś? Na pewno słyszałam wiele przysłów coś w stylu ” kto nie ma w głowie ten ma w nogach ”

Albo ” Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu ” 😉

” Det er bedre med en fugl i hånda, en ti på taket ”

Jedno z powiedzonek norweskich które mnie rozbawiło to ” Rosinen i pølsa” oznacza jakieś dobre,zabawne, szczęśliwe zakończenie czegoś 🙂  albo ” toppen av kransekaka ” to taka nasza ” wisienka na torcie ” 🍒

” En god dag kommer aldri for sent ”

Jest też nasz odpowiednik ” jesteś tym co jesz” –  ” du blir hva du spiser ”

 

” Den har aldri elsket, som ikke elsket ved første blikk ” ❤

” Når katten er borte  danser musene på bordet ”

” Det verste er å føle seg allene i en stor gruppe ” – my też często mówimy, że może Nas otaczać dużo ludzi i niby nie brakować towarzystwa a mimo tego możemy czuć się samotni…

 

Jest bardzo dużo naszych odpowiedników przysłów.  Myślę, że dobrze znać kilka z nich i czasami wtrącić do rozmowy 🙂 … i nie szukać rodzynki w parowce kindy ktoś Ci ” rzuci ” w zdaniu jedno z norweskich powiedzen 😄

Ha en fin søndag!

Miłej niedzieli!

 

 

Książki dla dzieci jako alternatywa do nauki języka. 

Barnas bøker som alternative til å lære språk

Witam kochani w Nowym Roku. Może dla kogoś z Was postanowieniem noworocznym ( et nyttårsforsett ) będzie nauka języka norweskiego więc postanowiłam dać Wam jedną radę z której sama korzystam 🙂

Razem z moją córeczka uwielbiamy książki i wycieczki do biblioteki. Jest to ogromna skarbnica wiedzy i przy okazji zabawy. Myślę, że w każdym miasteczku w Norwegii znajdzie się jakaś chociaż mała biblioteka. W poprzednim poście też pisałam że są też osobne działy i sale dla maluszków gdzie mogą się pobawić a my możemy poczytać 😉

Książki dla dzieci są super pomysłem dla tych którzy chcą nauczyć się języka. Treści są bardzo proste i nawet podobne do tych z książek które są na kursach. Na pewno w ” Stein på stein  ” są fragmenty z opowieści o Askeladden. Askeladden to postać która pojawia się w wielu bajkach np. o trolach. W książce jest fragment w którym chłopiec pokonuje trola. Myślę,że w bibliotece znajdzie się wiele więcej a opowiadania są naprawdę fajne 🙂

Jest też Kubuś Puchatek w Norwegii znany jako Ole Brumm , Gruffalo czy baby Gogo 🙂

Polecam również książeczki w których jest dużo obrazków z podpisami pod nimi. Na zdjęciach podaję kilka przykładów :

Udanej wycieczki do biblioteki 🙂