Wszystkiego Najlepszego w Dniu Kobiet ;)

Witam kochani 😉

Po opublikowaniu ostatniego postu dostałam od Was kilka prywatnych wiadomości z pozytywnymi słowami. Zrobiło mi się ogromnie miło, że to co piszę może dodawać Wam otuchy i pomagać w ciężkich chwilach. To wspaniałe uczucie, że niektórzy z Was mimo, że mnie nie znają chcą po prostu porozmawiać i opowiedzieć o tym co ich trapi. A mi nic nie daje tyle radości jak świadomość, że mogłam pomóc i wiem jak łatwiej się uśmiechać, kiedy ktoś po prostu wysłucha, nie oceniając i nie krytykując 🙏🏼

Styczeń i luty zleciał mi bardzo szybko… nadal twierdze, że zima i śnieg po Bożym Narodzeniu to nic fajnego i mam już serdecznie dość… chcę słońca !! Większość moich dni wyglądała tak samo, czyli praca- dom i do spania. Rzadko mi się to zdarza, ale zaczęłam nawet ustawiać 5 minutowe drzemki i coraz ciężej „wywlec” się z łóżka 😴

Na szczęście, już nie trzeba odkopywać auta z pod grubej warstwy śniegu i wiosna coraz bliżej 😀

Zazdroszczę Wam troszkę tego ciepełka w Polsce ☺️☺️ ostatnim razem, przed wylotem do Polski musiałam parkować auto na jednym z parkingów sklepowych, ponieważ nie dało się wjechać na moje podwórko. Rano maszerowałam z łopatą do odśnieżania, walizką i nadzieją, że uda mi się w miarę szybko odkopać auto i zdążyć na lotnisko. Było tak biało, że śnieg na tarasie sięgał prawie po parapet okna …. takie uroki Norwegii 😉 na szczęście w Polsce czekało mnie 11 stopni ciepła i moi kochani przyjaciele 💛

Czuję, że im jestem starsza tym bardziej doceniam każdą osobę która poświęca mi swój czas i jest przy mnie. Bardzo się cieszę, że po kilku latach, mogłam spotkać znowu osoby które były mi bliskie i z którymi mamy tyle wspomnień. Można by było godzinami opowiadać i śmiać się do łez 💛

Czasami próbujemy zmienić się na siłę dla kogoś kto i tak nigdy tego nie doceni, zapominając o tych wszystkich osobach które są przy Tobie, mimo wszystko.

Na początku roku kilka moich planów nie poszło dokładnie tak jak to sobie wymarzyłam…za wszelką cenę starałam się zrobić jak najwiecej, w jak najkrótszym czasie. Któregoś dnia, kiedy wpisywałam już adres w nawigacji, by jechać dalej oraz męczyć temat który koniecznie chciałam mieć ” już ” załatwiony powiedziałam sobie ” STOP ” . Komu ja chce coś udowodnić ?

Robie to dla siebie czy dla tego, że ktoś inny ma… tylko czy zadałam sobie pytanie czy ta osoba przeszła tą samą drogę ? Czy ja się za mało staram ? Często się mówi, że wszystko trzeba sobie samemu zapracować, i zgadzam się z tym zdaniem tylko chyba troszkę nie do końca. Usłyszałam kiedyś mądre słowa: ” Czy uważasz, że jedno ziarenko rzucone przez wiatr na pustyni i drugie, na żyznej glebie ma te same szanse by zapuścić korzenie, rozkwitnąć i wydać dobre owoce ? ” oczywiście, że NIE !! Dla każdego inny problem ma zupełnie inne znaczenie. Naszymi błędnymi decyzjami kieruje nasza przeszłość, kompleksy i głupota. Nie musisz być taki jak wszyscy i porównywać się do innych, popadając w depresję bo komuś się nie podoba Twoje życie. Do póki się starasz, ciężko pracujesz i nie robisz nikomu krzywdy, masz prawo iść z poniesioną głową – bo to Ty robisz postęp !! Często natomiast właśnie Ci którzy zasługują na pochwały, chowają się w cieniu tych którzy dostali wszystko.

Przecież wszystko ma swój czas. Przez ten mój bieg i ciągły brak czasu , milion planów i celów przez chwile przestałam się skupiać na tym co tu i teraz . Cieszyć tym co mam… a tak naprawdę tylko i wyłącznie dla tego, bo chciałam komuś coś udowodnić.

Może tak naprawdę mamy więcej niż nam się wydaje, skoro potrafimy się cieszyć z małych rzeczy.

„Pamiętaj, że nie otrzymać tego, czego się chce, to czasem wspaniały łut szczęścia.”

Celowo dodałam cytat Dalej Lamy i teraz często do niego wracam. Podoba mi się jego stosunek do życia i problemów. Chyba dopiero w tych ciężkich chwilach w życiu uświadamiamy sobie co jest i było naprawdę ważne, zamiast robić to TU i TERAZ.

Nowy Rok się jeszcze dobrze nie zaczął a życie juz dwa razy podstawiło mi nogę. Dwie rzeczy : Zdrowie i Miłość . Dwa największe dary jakie dostajemy i dzięki którym możemy wszystko. Tym samym są tak bardzo ulotne… i tak bardzo niezależne od Nas. Każda choroba bliskiej osoby pokazuje mi jeszcze bardziej jak bezmyślna byłam przejmując się takimi codziennymi zwykłymi problemami. To właśnie cierpienie ukształtowało moją osobowość i pokazało co jest tak naprawdę ważne.

Miłość … jakby mnie ktoś teraz zapytał czego najbardziej nie rozumie, to chyba władnie miłości. Patrząc na innych i moje własne życie. Bardzo niesprawiedliwa… nigdy nie wiesz kiedy uderzy i równocześnie nie możesz ją obdarzyć kogoś kto Cię kocha, nic do niego nie czując. Lokujesz swoje uczucia w kimś kto nigdy nie będzie Twój lub był, ale tylko przez chwilę. Najgorzej, gdy spotkasz osobę o której zawsze marzyłaś i pokaże Ci, że jsą w Tobie uczucia, które jednak nie do końca wymarły… a potem zniknie.

Niestety nie mamy wpływu na to co czują do Nas inni. Można dać od siebie wszystko nie dostając nic, jak i nie zmusić się by kochać kogoś, kto nosił by Cię na rękach. Pozostaje czekać …lub wybrać miłość z rozsądku i udawać, że tak ma być … ?

A może miłości trzeba się też nauczyć ?

…ja nadal wierzę w przeznaczenie 🧸💛✨

Robi się już późno 🌙 dobranoc

„Podaruj tym, których kochasz skrzydła, by mogli latać, korzenie, aby wracali i powody, aby zostali.”

Dalej Lama.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *